Oliwier Madej, pomocnik Stali Rzeszów, wyraził oczekiwanie na zbliżający się mecz z ŁKS-em Łódź, w którym obie drużyny będą miały okazję zaprezentować swoje umiejętności. "Spodziewam się sporej jakości piłkarskiej po obu stronach. Naszym celem jest wygrana, aby przerwę reprezentacyjną spędzić w dobrych nastrojach" - stwierdził.
W kontekście wcześniejszego spotkania z Puszczą Niepołomice, Madej przyznał, że zespół dążył do wygranej, ale cenny punkt zdobyty w ostatnich chwilach meczu jest istotny. "Dla nas zdecydowanie lepiej jest remisować niż przegrywać" - dodał.
Podczas analizy meczu z Puszczą, Madej wskazał na błędy, które przyczyniły się do słabszej postawy drużyny, mówiąc o niedokładności i złych decyzjach w grze. "Byliśmy za mało konkretni pod bramką" - ocenił.
O młodym zawodniku, który ma 16 lat, powiedział, że nie czuł szczególnego zmęczenia w związku z intensywnym harmonogramem meczów, ponieważ grał mniej. Zaznaczył jednak, że dla tych, którzy więcej występowali, był to wymagający czas.
W odniesieniu do nadchodzącego meczu z ŁKS-em, Madej podkreślił, że będzie to zupełnie inna rywalizacja niż ta z Puszczą. "Obie drużyny będą chciały grać piłką, mamy przewidywać otwarte spotkanie" - uważa.
Pomocnik zwrócił uwagę, że ŁKS na pewno spróbuje zaatakować od początku. "Będzie to dobry sprawdzian dla naszej drużyny, ale jeśli zagramy na swoim poziomie, możemy wygrać z każdym" - stwierdził.
Madej dodał, że lepiej gra się z rywalami, którzy również preferują ofensywny styl gry. "Czujemy się lepiej w takim stylu" - zauważył.
O ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną, w ramach której ma udać się na zgrupowanie kadry U-17, powiedział, że liczy na awans oraz chce zdobyć kilka bramek. "Bardzo chcę strzelić swojego pierwszego gola dla Stali. Oby udało się już w Łodzi!" - podkreślił.
