Wczoraj na ul. Syrokomli miała miejsce niebezpieczna sytuacja, gdy kierujący Toyotą stracił panowanie nad pojazdem, który zsunął się na tory kolejowe. W wyniku tego zdarzenia zablokowany został ruch pociągów osobowych oraz towarowych. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Dyżurny miejski został powiadomiony o incydencie o godz. 20. Informację przekazał właściciel Toyoty, który zauważył, że samochód stoczył się na tory. Ze względu na lokalizację zdarzenia, które miało miejsce na uczęszczanej magistrali kolejowej, sytuacja okazała się poważna.
Kiedy policjanci dotarli na miejsce, ustalili, że 51-letni kierowca podczas manewrowania w trudnych warunkach stracił kontrolę nad pojazdem. Samochód, który przód osiadł na torach kolejowych, stał się unieruchomiony, a kierowca nie był w stanie samodzielnie go usunąć. W tej sytuacji pomocy udzielili mu strażacy.
Zdarzenie wymusiło wstrzymanie pociągu towarowego oraz pociągu osobowego, jednakże w trakcie działań związanych z usuwaniem pojazdu z torów nikomu nie stała się krzywda.

