Amine Naifi, nowy zawodnik Stali Rzeszów, opisuje swoje umiejętności na boisku: „Jestem szybki, lubię dryblować, a do tego schodzić do środka i oddać strzał, który też jest moim atutem.”
W rozmowie poruszono także jego związki z Polską: „Przyznam szczerze, że zupełnie nic nie wiedziałem o Polsce, ale jestem tu od kilku dni i bardzo mi się podoba.”
Naifi określił siebie jako: „szczęśliwego i wesołego człowieka. Cieszę się życiem i zawsze się uśmiecham.”
O rodzajach skrzydłowych: „Wolę grać na lewym skrzydle, bo wtedy mogę schodzić do środka i strzelać.”
Piłkarz podpisał roczny kontrakt z Stalą, co wiąże się dla niego z: „dobrym rozwiązaniem, chcę pokazać się z jak najlepszej strony, a co będzie później, czas pokaże.”
Na temat swoich wrażeń z meczu Stali w Opolu mówi: „To był dobry mecz. Drużyna grała w osłabieniu, ale utrzymała prowadzenie. Widziałem, jak każdy walczył za drugiego.”
Naifi zaznaczył, że znajomość niemieckiego ułatwia mu aklimatyzację w zespole: „Mogę rozmawiać z Marco i Marvinem po niemiecku, co znacznie pomaga.”
Pytany o mecz pucharowy z Bayernem Monachium, który wygrał z Saarbrücken, stwierdził: „To niezapomniany moment w moim życiu. To była niesamowita chwila w karierze piłkarskiej.”
W rozmowie wspomniał również o strzelonym golu dla Borussii M`gladbach: „To był najlepszy moment, bo dotarliśmy do półfinału Pucharu Niemiec. Jeszcze długo będziemy to wspominać.”
Naifi odniósł się także do kontuzji, która była trudnym okresem: „To był pech w czasie, gdy byłem w świetnej formie, ale ciężka praca pozwoliła mi wrócić na boisko.”
Podczas pytania o stadion, który zrobił na nim największe wrażenie, Naifi wymienił: „Stadion Dynama Drezno, gdzie atmosfera była niesamowita.”
Piłkarz ma ambitne cele: „Marzę o grze w Lidze Mistrzów i o występie w reprezentacji Maroka.”
W wolnym czasie lubi: „grać w padla oraz grać na playstation, co mnie relaksuje.”
Na zakończenie dodał: „Na boisku zawsze daję z siebie wszystko. Tego możecie się ode mnie spodziewać. Do zobaczenia!”

