Marek Kozioł, bramkarz Stali Rzeszów, podkreśla znaczenie rywalizacji w zespole: „Rywalizacja jest czymś niezbędnym i nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Chodzi o to, abyśmy wszyscy dawali radę i ktokolwiek z nas stanie w bramce ma za zadanie pomóc drużynie.”
Jak wygląda Twój powrót do treningów na boisku?
Bardzo się za tym stęskniłem, dlatego cieszę się, że mogę uczestniczyć w zajęciach z drużyną. Choć nie jestem jeszcze w pełni sił, to ważne, że jestem z zespołem. Powoli wracam do odczuwania trawy pod stopami (uśmiech).
Na jakim etapie jesteś w kwestii pełnej sprawności?
Pracuję intensywnie z fizjoterapeutą nad poprawą ruchomości barku, a teraz do moich zajęć dołączyły też treningi na boisku. Uczę się ponownie chwytu piłki i swobodnego leżenia na ziemi. Chcę przyspieszyć ten proces, by wrócić do pełnych treningów, ale zdaje sobie sprawę, że muszę słuchać specjalistów i zachować ostrożność, ponieważ nie mam dużego doświadczenia z kontuzjami.
Po pełnym powrocie do treningu czeka Cię rywalizacja o miejsce w bramce, w tym ze Svatem…
Rywalizacja jest istotna i pozytywna. Wszyscy musimy wspierać się nawzajem, a niezależnie od tego, kto będzie w bramce, jego zadaniem jest pomoc drużynie i wspieranie jej w trudnych chwilach.

