Kacper Masiak, skrzydłowy Stali Rzeszów, podzielił się swoimi spostrzeżeniami po sparingu z Widzewem Łódź. Stwierdził, że pierwszy kwadrans meczu był obiecujący, jednak w miarę upływu czasu rywale zaczęli dominować, co utrudniło grę.
Jak oceniasz sparing z Widzewem Łódź?
Nie był to łatwy mecz, ponieważ graliśmy z zespołem na wyższym poziomie. Mimo to, udało nam się przeprowadzić kilka ładnych akcji, o których rozmawialiśmy w trakcie tygodnia. Mamy jednak wiele do poprawy, a ten mecz dostarczył nam materiału do analizy, z którego musimy wyciągnąć wnioski i pracować nad naszymi słabościami.
Czy zgadzasz się, że największym problemem było utrzymanie piłki, zwłaszcza w drugiej połowie?
Zgadza się, mieliśmy trudności z kontrolowaniem piłki. Na początku meczu wyglądało to całkiem dobrze, ale później Widzew zaczął nas naciskać, co sprawiło, że ciężko było nam utrzymać grę i pojawił się pewien chaos.
Jakie były warunki atmosferyczne podczas meczu?
Nie chcemy zwalać winy na pogodę za naszą porażkę, ponieważ dla obu drużyn warunki były takie same. Niemniej jednak, gra w wysokiej temperaturze była trudna. Po przerwie na wodę zaczęłem odczuwać upał, co przypomniało mi, w jakich warunkach gramy.
Jak wyglądają przygotowania do sezonu?
Przygotowania są intensywne, a obciążenia będą wzrastać. To czas, aby odpowiednio przygotować się do nadchodzących rozgrywek ligowych. Musimy ciężko pracować zarówno na boisku, jak i w siłowni.

