– Lubię być w grze, otrzymywać piłkę i wspierać budowanie akcji od tyłu. To zamierzam pokazać w Stali Rzeszów – mówi Sean Goss, nowy zawodnik klubu.
Dorastałeś w Niemczech, ale w wieku ośmiu lat przeprowadziłeś się do Anglii. Jak doświadczenie życia w różnych krajach wpłynęło na twoją karierę?
Moje doświadczenia różniły się od moich rówieśników, którzy dorastali w Anglii. Mój starszy brat miał trudniej z częstymi przeprowadzkami. Ja dobrze się zaaklimatyzowałem w Exeter, gdzie trafiłem do akademii. To z pewnością miało pozytywny wpływ na moje rozwój jako piłkarza.
Grałeś w różnych ligach, w tym w Anglii, Szkocji, Grecji i Słowacji. Która liga była dla ciebie najlepsza?
Nie potrafię wskazać jednej ulubionej ligi, ponieważ każda z nich miała swoje unikalne cechy. Cieszę się, że miałem okazję rywalizować z dużymi klubami, takimi jak Celtic, Rangers, Olympiakos czy AEK Ateny. To były cenne doświadczenia.
Twoim trenerem był Paul Scholes. Jak wspominasz pracę z nim?
Był świetnym trenerem. Mieliśmy również Nicky'ego Butta i możliwość codziennego obserwowania takich osobistości robi dużą różnicę. Oboje mieli ogromne umiejętności jako zawodnicy i potrafili świetnie przekazywać wiedzę.
Jako pomocnik o wzroście 191 centymetrów, jak twoje warunki fizyczne wpływają na grę?
To może być atut, ale nie jest to wszystko. Grałem z niższymi zawodnikami, którzy byli znakomici. Lubię być aktywny w grze, otrzymywać piłkę i wspierać akcje ofensywne. To chcę pokazać w Stali Rzeszów.
Masz na koncie wiele goli z rzutów wolnych. Jak oceniasz swoje umiejętności w tym zakresie?
Chciałbym móc tak powiedzieć (śmiech). Zawsze staram się ćwiczyć stałe fragmenty gry, co daje mi przewagę. Udało mi się zdobyć kilka ładnych bramek i mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec.
Co skłoniło cię do wyboru Stali Rzeszów?
Przede wszystkim wizja klubu. To może być ekscytujący czas, biorąc pod uwagę cele, które zespół chce osiągnąć. Jestem podekscytowany tym nowym wyzwaniem.
Jakie cele stawiasz sobie w nadchodzącym sezonie z Stalą?
Chcę awansować, co jest głównym celem klubu. Nic innego nie będzie dla nas satysfakcjonujące.

