Wtorek, 21 lipca 2026 r. · Imieniny: Daniela, Dalidy, Wawrzyńca15° zachmurzenie małe· Powietrze: Bardzo dobry· EUR 4,34 zł zł / USD 3,79 zł zł
terazrzeszow.pl
Marcin Listkowski: Moim celem jest zaufanie i rozwój w Stali Rzeszów
Sport

Marcin Listkowski: Moim celem jest zaufanie i rozwój w Stali Rzeszów

Chcesz częściej widzieć wiadomości z miasta Rzeszów w Google? Obserwuj terazrzeszow.pl
ADAntoni Dziuba24.06.2026, 20:59aktualizacja 24.06.2026, 20:593 min czytania 0

Marcin Listkowski, nowy pomocnik Stali Rzeszów, opowiada o swoim podejściu do gry, wyborze klubu oraz doświadczeniach z Włoch. Podkreśla znaczenie zaufania i stabilizacji w karierze, a także chęć walki o awans do Ekstraklasy.

Czytaj także

Sparing: Stal Rzeszów – Ruch Lwów zakończony remisem 2-2

– Lubię mieć wpływ na grę zespołu, uczestniczyć w budowaniu akcji oraz finalizacji. Nie boję się również pracy w defensywie. Można powiedzieć, że jestem wszechstronny, operując zarówno w ofensywie, jak i defensywie – stwierdził Marcin Listkowski, nowy pomocnik Stali Rzeszów.

Jak zareklamujesz się kibicom Stali Rzeszów?

Nie jestem typem zawodnika, który lubi się reklamować słowami, wolę pokazać się na boisku. Uważam się za wszechstronnego gracza, który przez lata kariery występował na różnych pozycjach. Choć najczęściej postrzegany jestem jako ofensywny zawodnik, świetnie odnajduję się również w defensywie.

Dlaczego Stal?

Wybór Stali jest dla mnie oczywisty. Projekt klubu i jego przyszłość, a także możliwość współpracy z młodymi zawodnikami to dla mnie kluczowe czynniki. Stal zawsze była znana z rozwijania młodzieży, a teraz chcemy dodać więcej doświadczenia i powalczyć o lepsze wyniki.

Czy rozmowa z dyrektorem miała miejsce już w maju, podczas meczu w Tychach?

Nie, to była luźna rozmowa dotycząca życia, a nie konkretnego transferu. Temat pojawił się później.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że potrzebujesz transferu do miejsca, gdzie ktoś cię chce i daje zaufanie. Czy odczułeś to w Stali?

Tak, już po pierwszej rozmowie z dyrektorem poczułem pozytywne wibracje. Ostatnie dwa lata były dla mnie trudne, ale czuję, że mogę wnieść wiele do zespołu, jeśli otrzymam zaufanie i czas na odbudowę.

Jakim jesteś pomocnikiem?

Chcę mieć wpływ na grę zespołu, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Uważam, że walka jest ważna, ale najważniejsze jest granie w piłkę.

Jak wspominasz swój czas we Włoszech?

To był pozytywny okres, zarówno sportowo, jak i życiowo. Włochy nauczyły mnie spokoju i luźniejszego podejścia do życia, co przydaje mi się po powrocie do Polski. Czas spędzony we Włoszech był spełnieniem marzeń, które każdy młody zawodnik ma.

Co byś doradził młodemu piłkarzowi Stali Rzeszów, który dostaje ofertę z Włoch?

To bardzo indywidualna decyzja. Ważne, aby podchodzić do tego z rozwagą i przemyśleć, czy to jest najlepsze rozwiązanie. Gra w piłkę powinna być przyjemnością, więc należy wybrać miejsce, które przyniesie radość.

Jakie były twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Włoch?

Początki były trudne, szczególnie ze względu na pogodę i barierę językową. Po roku jednak potrafiłem się komunikować i przyzwyczaiłem się do włoskiego stylu życia.

Jakie masz wspomnienia z meczów przeciwko dużym klubom?

To cenne doświadczenie, które zabieram ze sobą. Gra przeciwko wielkim klubom to coś, co zostaje w pamięci.

Czy w Brescii wspomina się Pepa Guardiolę?

Tak, słyszałem o nim od kierownika zespołu, który jest w kontakcie z Guardiolą.

Kto z zawodników Włoch zrobił na tobie największe wrażenie?

Trudno wskazać jednego, ale z pewnością Piotr Zieliński i Brahim Diaz pokazali swoją jakość na boisku.

Jak wspominasz włoską kuchnię?

Na początku miałem trudności z wagą, ponieważ włoska kuchnia jest znakomita i łatwo jest przesadzić.

Jak różnią się włoscy trenerzy od polskich?

We Włoszech stawia się na taktykę, często treningi są długie i monotonne. Po powrocie do Polski zauważyłem, że nasze treningi są lepiej zaplanowane.

Jak oceniasz trenerów, z którymi pracowałeś w Polsce?

Obaj trenerzy, Siemieńiec i Papszun, są dobrze zorganizowani. Z trenerem Papszunem awansowaliśmy z 1. ligi do Ekstraklasy, co wspominam pozytywnie.

Jakie cele stawiasz przed sobą w Stali Rzeszów?

Moim celem drużynowym jest walka o awans do Ekstraklasy. Celów indywidualnych nie chcę zdradzać, ale najważniejsze jest osiągnięcie sukcesu jako zespół.

Galeria zdjęć

Źródło (tekst i zdjęcia):
Jak oceniasz ten materiał?
Brak ocen
Oceń:
Komentarze
0/1000

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

AD
Antoni Dziuba
Redaktor Naczelny
Wszystkie artykuły autora →

Sprawdź również

Najnowsze wpisy