W niedzielę, policja zatrzymała trzy osoby podejrzewane o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Na ulicy Staroniwskiej, osobowy Peugeot, którym podróżowało dwóch mężczyzn, uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji. Obaj zostali zatrzymani i umieszczeni w policyjnej izbie zatrzymań. Na al. Armii Krajowej pracownik stacji paliw zgłosił, że kierujący Oplem, śpiący w swoim aucie, prawdopodobnie jest nietrzeźwy. W wyniku działań policji 38-latek i 29-latek usłyszeli zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Około godziny 6.30, dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o wypadku na ul. Staroniwskiej, gdzie kierowca wjechał w ogrodzenie posesji. Na miejscu policjanci znaleźli wbitego w płot Peugeota. Świadek zdarzenia zauważył, że kierowca i pasażer oddalili się z miejsca kolizji. Po kilku minutach, w pobliżu, funkcjonariusze wymienili dwóch pijanych mężczyzn. Okazało się, że 28-latek miał blisko 1,5 promila, a 29-latek ponad 1,2 promila alkoholu. Żaden z mężczyzn nie przyznał się do prowadzenia pojazdu. Obaj zostali zatrzymani.
Dzięki zgromadzonym dowodom, 28-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Tego samego zarzutu doczekał się kierowca Opla Astry, którego zatrzymano po godzinie 8.00 po zgłoszeniu świadka. Mężczyzna, który przez godzinę nie opuszczał swojego auta na stacji paliw, wzbudził podejrzenia pracownika. Po sprawdzeniu przez świadka, czuć było od niego alkohol. Policjanci stwierdzili, że 38-letni mieszkaniec powiatu leżajskiego miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Obaj kierowcy mogą zmierzyć się z karą pozbawienia wolności do trzech lat oraz wysoką grzywną.

