Maciej Krzyształowicz, trener bramkarzy Stali Rzeszów, wyraził przekonanie, że każdy mecz przynosi korzyści zespołowi. "Z Ruchem spodziewam się dobrego, piłkarskiego i otwartego meczu. Wierzę, że w stu procentach zrealizujemy nasze założenia i po meczu będziemy się cieszyć" - powiedział.
Oprócz szkolenia bramkarzy, Krzyształowicz jest odpowiedzialny za stałe fragmenty gry w obronie oraz współpracę bramkarzy z linią obrony. "Ważne jest, aby być aktywnym na linii bocznej w trakcie meczu, co może pobudzić zespół" - dodał.
Trener korzysta z doświadczenia swojego ojca, również trenera bramkarzy, z którym często wymienia się spostrzeżeniami. "Tata przez dwadzieścia lat funkcjonował na profesjonalnym poziomie, więc jego rady są bardzo cenne" - zauważył.
W sztabie Stali znajduje się również Wojciech Kowalewski, od którego Krzyształowicz czerpie wiedzę ze względu na jego bogate doświadczenie.
Oceniając początek sezonu, Krzyształowicz stwierdził, że zespół dojrzewa z każdym meczem i doświadcza coraz więcej pozytywnych sygnałów. "Wciąż poznajemy się i zdobywamy nowe informacje, z których staramy się korzystać" - dodał.
Na pytanie o nadchodzące spotkanie z Ruchem Chorzów, Krzyształowicz wyraził optymizm: "Jestem przekonany, że pokażemy więcej naszych możliwości niż w ostatnim meczu, mimo że zawiodła skuteczność". Ruch Chorzów, według niego, to zespół, który także chce grać w piłkę, co zwiastuje emocjonujące spotkanie.
Jednocześnie Krzyształowicz zasygnalizował, że zespół jest solidnie przygotowany i zamierza wykorzystać atuty rywala. "Na pewno postaramy się wykorzystać ich deficyty, ale szczegółów nie ujawnię" - stwierdził z uśmiechem.

