Szymon Pukała, skrzydłowy Stali Rzeszów, od lat związany jest z klubem, co sprawia, że czuje się tam jak w domu.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z piłką?
Pukała swoją karierę piłkarską rozpoczął w wieku sześciu lat w DAF-ie Rzeszów, pod okiem trenera Krzysztofa Husa. W 2018 roku dołączył do Stali Rzeszów, gdzie uczestniczył w tworzeniu nowej struktury akademii klubu.
Można powiedzieć, że Hetmańska to Twój drugi dom?
Tak, zdecydowanie. Znam każdy zakątek tego miejsca, co sprawia, że czuję się tu komfortowo.
Jak określiłbyś swój styl gry?
Uważam się za walecznego piłkarza, który nigdy nie poddaje się i zawsze walczy do końca. Utrzymuję pozytywne podejście i staram się doskonalić swoje umiejętności, zwłaszcza w zakresie dośrodkowań oraz szybkości.
Nad czym musisz jeszcze szczególnie pracować?
Wciąż dużo pracy przede mną, zwłaszcza nad grą jeden na jeden oraz nad poprawą umiejętności wykorzystywania lewnej nogi. Ważne jest również poprawienie mojego wykończenia, ponieważ miałem już okazje w pierwszej drużynie, które mogłem lepiej wykorzystać.
Jak wspominasz swoje wejście do szatni pierwszej drużyny?
Początkowo byłem zestresowany, ale zespół przyjął mnie ciepło i szybko oswoiłem się z nową sytuacją. Staram się korzystać z doświadczenia starszych kolegów.
Jak wspominasz debiut w Siedlcach?
To było niezwykłe przeżycie. Występ oceniam pozytywnie, a po meczu napotkałem wiele pochwał. Cieszy mnie to, choć żałuję, że nie wykorzystałem okazji na asystę. Moim celem na przyszłość jest zdobywanie kolejnych minut w pierwszej drużynie, aby rozwijać się jako zawodnik.

