Obóz przygotowawczy w Woli Chorzelowskiej dobiegł końca, a piłkarze zakończyli ostatnie treningi przed powrotem do domu.
Ostatnie dni w Rado Resort w Woli Chorzelowskiej były intensywne. Wtorek okazał się szczególnie pracowity, z porannym treningiem siłowym oraz zajęciami piłkarskimi, które obejmowały małe gry o charakterze mocowym.
Po intensywnym poranku piłkarze mieli chwilę na odpoczynek, zanim przystąpili do zajęć popołudniowych. Część ta była mniej intensywna, skupiała się na technice, a zawodnicy mieli okazję zagrać w siatkonogę.
Ostatni trening obozu odbył się w środę przed południem, zaczynając się od ćwiczeń prewencyjnych. W dalszej części dnia skupiono się na grach na utrzymanie oraz dużej grze, koncentrując się na wytrzymałości.
– Przyznam, że trenowaliśmy naprawdę mocno. Staraliśmy się poprawiać pewne aspekty naszej gry, co ma dać efekt w trakcie meczów ligowych. A do tego dochodziła oczywiście praca nad siłą czy mocą, a więc było intensywnie. Obóz dodatkowo służył temu, aby wszyscy się jeszcze lepiej poznali, bo jest kilka nowych twarzy w zespole. I na pewno spełnił swoją rolę w stu procentach – mówił Oliwier Madej.
– Pracowaliśmy dużo nad defensywą i myślę, że cała ta praca zaowocuje i będziemy to mogli pokazać na boisku – dodał Marcin Listkowski.
Po ostatnim treningu piłkarze spakowali się i ruszyli w drogę powrotną. Od czwartku będą trenowali przy Hetmańskiej 69. Gościnności Rado Resort mówimy „do zobaczenia!”.

