Tomasz Grudziński, trener przygotowania motorycznego Stali Rzeszów, podkreśla, że kręgosłup przygotowania motorycznego pozostanie taki sam, jak dotychczas.
Jak ocenia pierwszy tydzień okresu przygotowawczego?
Był on z pewnością ciepły, zwłaszcza w jego drugiej części. Skupiliśmy się głównie na poznaniu zespołu oraz przeprowadzeniu testów posturalnych i dotyczących tkanki tłuszczowej. Testy motoryczne planujemy na przyszły tydzień, kiedy grupa powiększy się.
Jak wygląda okres przygotowawczy dla piłkarzy?
Podstawowe zasady przygotowania motorycznego pozostaną niezmienne. Jednak z uwagi na znaczną zmianę w składzie drużyny, będziemy potrzebować więcej czasu na zapoznanie się z nowymi zawodnikami oraz ich umiejętnościami, zarówno motorycznymi, jak i mentalnymi. Uważam, że tym razem zaczniemy z lepszej pozycji niż w poprzednim sezonie.
Jak można podsumować poprzedni sezon pod kątem przygotowania motorycznego?
Trener zawsze zauważa, że wyniki GPS były bardzo dobre. Jednym z naszych celów była maksymalna dostępność zawodników, co udało się osiągnąć, ponieważ kontuzje omijały nas, z wyjątkiem urazów mechanicznych, takich jak przypadek Marka Kozioła. Kontuzje mięśniowe były rzadkie, co cieszy.
W drugiej rundzie przygotowania motorycznego zyskaliśmy w porównaniu do pierwszej, co jednak było uzależnione od okoliczności oraz przebiegu poszczególnych meczów. Warto pamiętać, że wiele zachowań na boisku, a tym samym wyniki, wpływają na dane.
Czy piłkarze mieli jakieś zadania do wykonania podczas urlopu?
W tym okresie zależało nam przede wszystkim na ich odpoczynku, dlatego nie zlecaliśmy im pracy zdalnej. Jestem spokojny o ich podejście, ponieważ to zawodowcy, którzy są świadomi swoich obowiązków i na pewno dbali o formę. Wrócili w bardzo dobrej kondycji, a szczególnie jeden zawodnik zaskoczył mnie pozytywnie i myślę, że to przyniesie efekty.

